Stanowisko w sprawie wyboru sędziów do TK

Szanowni Państwo!

Jako stowarzyszenie stojące na straży Konstytucji i nienaruszalności struktur państwowych, wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec ostatnich decyzji Sejmu dotyczących wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jesteśmy świadkami bezprecedensowego zamachu na polski system prawny. Grupa osób, dla których prawo stało się jedynie narzędziem w walce politycznej, wchodzi do najważniejszego sądu konstytucyjnego w Polsce. To działanie ostatecznie grzebie fundamenty państwa prawa i grozi całkowitą destabilizacją kraju.

Trzy lata świadomego paraliżu państwa

Przez ostatnie trzy lata obserwowaliśmy cyniczną grę nowej większości parlamentarnej. Świadomie i z premedytacją blokowano powoływanie sędziów na zwalniane miejsca w Trybunale Konstytucyjnym. Cel był jeden: doprowadzić do głębokiego paraliżu i destabilizacji tego kluczowego organu konstytucyjnego.

Zamiast dbać o ciągłość władzy sądowniczej, stworzono sztuczny kryzys instytucjonalny. Wszystko po to, aby w odpowiednim momencie móc wprowadzić do Trybunału swoich, lojalnych działaczy. Dziś widzimy finał tego planu.

Od politycznych uchwał na salę Trybunału

Wśród nowo wybranych osób znajdują się liderzy i prominentni członkowie stowarzyszeń sędziowskich (takich jak „Iustitia” czy „Themis”). Ci ludzie przez lata budowali swój kapitał publiczny na negowaniu porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Złamali oni wprost art. 7 oraz art. 178 ust. 1 i 3 Konstytucji, który surowo zakazuje sędziom prowadzenia działalności publicznej sprzecznej z zasadą apolityczności i niezawisłości.

Pisanie ideologicznych uchwał, branie udziału w manifestacjach i kwestionowanie legalności innych sędziów oraz organów państwa to nie była obrona prawa. To był czysty aktywizm polityczny. Dzisiaj ci aktywiści w togach zrzucają maski i oficjalnie przejmują Trybunał Konstytucyjny z rąk polityków, którzy ich tam delegowali.

Zagraniczne miliony i lobbing na szkodę własnego państwa

Dla pełnego obrazu tej zorganizowanej destrukcji konieczne jest wskazanie źródeł, z których czerpano środki i inspirację do paraliżowania struktur państwowych. Działalność stowarzyszeń takich jak „Iustitia” nie była oddolnym zrywem. Przez lata była ona hojnie zasilana finansowo przez zagraniczne organizacje i fundacje powiązane z miliarderem George’em Sorosem. Miliony płynące z zagranicy nie służyły edukacji obywatelskiej, ale budowaniu potężnego zaplecza medialnego i prawnego dla ludzi, którzy za cel postawili sobie obalenie legalnego porządku prawnego w Polsce.

Samo finansowanie to jednak dopiero początek. Prawdziwym skandalem są kulisy wprowadzenia przez Unię Europejską tzw. „mechanizmu warunkowości” i blokowania miliardów euro z funduszy unijnych dla Polski. Krystian Markiewicz, były prezes „Iustitii” i nowo wybrany sędzia TK, publicznie chełpił się tym, że drastyczne sankcje finansowe uderzające w zwykłych Polaków były bezpośrednim efektem politycznych nacisków, jakie jego stowarzyszenie wywierało w Brukseli.

Naciski te realizowano w ramach działań wewnątrz międzynarodowych sieci zrzeszających sędziów, takich jak MEDEL (Magistrats Européens pour la Démocratie et les Libertés) czy EAJ (European Association of Judges). To tam polscy „aktywiści w togach” współtworzyli strategię szantażu ekonomicznego wobec własnej Ojczyzny. Człowiek, który lobbował za odebraniem Polsce unijnych pieniędzy, byle tylko wymusić ustępstwa polityczne rządu, zasiada dzisiaj w Trybunale Konstytucyjnym. To ostateczny dowód na to, że proces „oczyszczania” jest jedynie nagrodą za nielojalność wobec własnego państwa i działanie pod dyktat zagranicznych mocodawców.

„Demokracja walcząca” pisana na zamówienie premiera

Najbardziej bulwersujący jest fakt, że wybrane osoby bezpośrednio doradzały władzy wykonawczej, jak ominąć i złamać obowiązujące w Polsce przepisy. Przypomnijmy o głośnym, zamkniętym spotkaniu liderów tych stowarzyszeń z Premierem rządu, które odbyło się tuż przed ogłoszeniem przez szefa rządu skandalicznej koncepcji „demokracji walczącej”.

To właśnie ci ludzie byli architektami teorii, że w imię wyższych celów politycznych można ignorować ustawy, omijać prerogatywy Prezydenta RP i stosować rozproszoną kontrolę konstytucyjności, co jest jawną anarchią. Osoby, które pisały dla premiera opinie usprawiedliwiające łamanie prawa, dostały teraz w nagrodę fotele sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To klasyczny model wymiany przysług między władzą wykonawczą a lojalnym wobec niej środowiskiem sędziowskim.

Apel o opór wobec anarchii

Wprowadzenie do Trybunału Konstytucyjnego ludzi, którzy nie uznają legalności instytucji własnego państwa, to recepta na totalny chaos. Obywatel traci jakąkolwiek pewność prawną. Wyroki wydawane przez takie osoby będą z definicji wadliwe
i kwestionowane, co zniszczy bezpieczeństwo obrotu prawnego w Polsce.

Nasze stowarzyszenie nie przejdzie obok tego procederu obojętnie. Będziemy dokumentować każdy przypadek łamania procedur, wspierać obywateli w składaniu wniosków o testy bezstronności i nagłaśniać ten polityczny układ. Sędzia, który nie szanuje ustaw, sam stawia się poza prawem. Miejsce aktywistów jest na wiecach politycznych, a nie na sali Trybunału Konstytucyjnego.

Zarząd Stowarzyszenia

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *