Czy w Polsce ucisza się dziennikarzy na zlecenie polityków?
Szanowny Panie Rzeczniku @BiuroRPO, Prof. Marcinie Wiącek!
Jako organizacja społeczna żądamy Pana NATYCHMIASTOWEJ interwencji i objęcia osobistym nadzorem sprawy zatrzymania i aresztowania dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego!
Wokół tej sprawy dzieją się rzeczy, które w demokratycznym państwie prawa nigdy nie powinny mieć miejsca. Wszystko wskazuje na to, że niezależny publicysta padł ofiarą brutalnego uderzenia aparatu przymusu, które wygląda na realizowane na polityczne zlecenie.
ŻYCIE LESZKA KRASKOWSKIEGO JEST W NIEBEZPIECZEŃSTWIE!
- Polityczny odwet – Leszek Kraskowski od dawna patrzył na ręce potężnym i wpływowym ludziom. Badał i opisywał m.in. afery i kontrowersje wokół posła
i mecenasa Romana Giertycha (w tym głośną sprawę spółki Polnord). Dziś to właśnie ten polityk osobiście chwali się w mediach społecznościowych aresztowaniem dziennikarza i publicznie podaje szczegóły zarzutów! - Realne zagrożenie życia! Przypominamy, że zaledwie miesiąc temu, w maju 2026 roku, Leszek Kraskowski został brutalnie napadnięty w Piasecznie przez zamaskowanego sprawcę z użyciem noża i gazu! Zdarzenie to miało jasny cel: zastraszyć go za jego pracę śledczą. Zamknięcie w celi człowieka, na którego życie niedawno dybano, stwarza dla niego śmiertelne niebezpieczeństwo!
- Kuriozalne „pomyłki” sądów. Cała machina ścigania ruszyła z oskarżenia prywatnego. Doszło do sytuacji bezprecedensowej: sąd wydał nakaz zatrzymania i ogólnokrajowych poszukiwań dziennikarza, co prezes wydziału Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia tłumaczył później mediom jako… „oczywistą pomyłkę pisarską”! Państwo polskie bezprawnie poluje na dziennikarza, a potem nazywa to „czeskim błędem”!
Panie Rzeczniku!
Państwo Polskie ma konstytucyjny obowiązek chronić życie ludzkie (art. 38 Konstytucji) oraz stać na straży wolności słowa. Nie możemy pozwolić na to, aby w warunkach izolacji więziennej Leszkowi Kraskowskiemu stała się krzywda!
Apelujemy o pilną, osobistą kontrolę warunków jego osadzenia oraz zbadanie legalności działań prokuratury i sądów w tej sprawie! Kiedy politycy zaczynają rękami służb zamykać usta dziennikarzom, kończy się demokracja, a zaczyna bezprawie.
